Dodano: 11 czerwca 2019 08:12

GOPR wrócił pod Szczeliniec Wielki

Tematy: 


Ratownicy wrócili w okolice jednej z największych atrakcji w regionie. Dzięki porozumieniu z władzami Radkowa mają do dyspozycji pomieszczenia w Karłowie. Dyżury w cieniu Szczelińca Wielkiego będą pełnione w weekendy. Do tej pory ratownicy wyjeżdżali do akcji w tym rejonie z Zieleńca czy Wałbrzycha.

Dyżurka w centrum Karłowa działa od majówki i będzie działać do końca października. Pomieszczenia udostępnił burmistrz Radkowa. Ratownicy Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR pełnią tam dyżury w każdy weekend.

Ratownicy przyznają, nasza służba w tym miejscu jest potrzebna, bo Szczeliniec Wielki to miejsce, które przyciąga rzesze turystów. Dodatkowo w maju i czerwcu organizowane są tu zielone szkoły.

To na pewno skróci czas dojazdu naszych ratowników do wszystkich interwencji, które miałyby się tam wydarzyć. Do tej pory musieli tam jechać ratownicy z Zieleńca lub Wałbrzycha. W tej chwili jesteśmy na miejscu – mówi Łukasz Pokorski, naczelnik Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR.

Warto pamiętać, że Szczeliniec nie jest łatwą górą. Jeszcze w maju i czerwcu miejscami, w szczelinach skalnych może tam zalegać śnieg. To może być spore zaskoczenie dla tych, którzy na górę wybierają się w sandałach.

Najczęściej ratownicy interweniują w tym miejscu u osób, które mają problemy kardiologiczne czy u osób z urazami kończyn. Problemy często wynikają ze złego przygotowania do wyprawy, a o tym warto pamiętać szczególnie w czasie upałów.

Woda, woda, woda. Dużo pijemy wody. Nakrycie głowy. Nie forsujemy tempa. Więcej odpoczynków. Rozsądnie ze słońcem. Oczywiście naładowany telefon komórkowy z numerem alarmowym i zainstalowaną aplikacją Ratunek – dodaje Pokorski.

Turyści na Szczelińcu. fot. SAI/ Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015