Dodano: 18 marca 2020 14:02

Gigantyczne korki na granicach. Uwięzionym na przejściu w Kudowie kierowcom ciężarówek pomagają okoliczni mieszkańcy [FOTO + VIDEO]

Tematy: 


Kilkadziesiąt kilogramów jedzenia i dziesiątki lutrów wody zebrali mieszkańcy Kudowy-Zdroju i okolic dla kierowców ciężarówek, stojących w korku na granicy polsko-czeskiej przed przejściem w Kudowie Słonem. W akcji biorą udział także Czesi.

Zainspirowała nas akcja na granicy niemieckiej. Na chwilę obecną mamy sporo wody mineralnej. Mamy chleby, konserwy, bo wiemy, że kierowcy narzekali na to, że nie mieli, gdzie kupić jedzenia. Mamy soki, nawet słodycze – mówi jedna z mieszkanek.

Z pomocą spieszą mieszkańcy Kudowy-Zdroju i okolicznych miejscowości. Produktu przywożą na przejście graniczne.

Trzeba sobie pomagać. Jak sobie nie będziemy pomagać kto nam pomoże. Przywiozłem wodę, puszki – mówi mężczyzna, który przywiózł produktu.

Polacy, którzy pomagają kierowcom nie mogą jednak przekroczyć granicy z Czechami, bo po powrocie musieliby przejść dwutygodniową kwarantannę. Z pomocą spieszą jednak czeskie służby.

W oparcie o ochotniczą straż pożarną po stronie czeskiej i służby samorządu gminnego, ma podjechać ktoś ze strony czeskiej, odebrać te produkty i będzie kolportowane to po stronie czeskiej – mówi Piotr Piekarski, komendant placówki Straży Granicznej w Kłodzku.

Korki na granicy są gigantyczne. Z danych z siódmej rano, by przekroczyć granicę  ciężarówką w Kudowie Słone trzeba było czekać około trzydziestu godzin. To efekt nie tylko wzmożonych kontroli na granicy, ale także działań po stronie czeskiej.

Strona czeska, żeby udrożnić sobie przejazdy przez miasto, przepuszcza ruch ciężarowy w interwałach. Blokadę robią przed Hradcem i dopiero jak przejedzie ileś ciężarówek puszczają następne – dodaje Piekarski.

Krócej, bo około trzech godzin na przekroczenie granicy czekają kierowcy samochodów osobowych.

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015