Dodano: 27 czerwca 2019 22:16

Gigantyczna „kolekcja” niewybuchów z czasów II wojny światowej w Mieroszowie. Akcja saperów trwała ponad godzinę

Tematy: 


W mieszkaniu, na strychu i w szafie na korytarzu saperzy z Głogowa znaleźli niebezpieczne materiały w budynku w Mieroszowie. Ich wynoszenie trwało ponad godzinę. Policja zainteresowała się sprawą, bo dostała zgłoszenie, że na jednym z podwórek ktoś zakopuje granat.

Po godzinie szesnastej policjanci zostali poinformowani o kobiecie, która próbuje zakopać na jednym z podwórek w Mieroszowie granat. Na miejscu policjanci potwierdzili zgłoszenie.

W czasie przeszukania budynku, w którym mieszkała kobieta, okazało się, że znajduje się tam cały „arsenał” podobnych materiałów wybuchowych.

Były one ukryte zarówno na strychu, w mieszkaniu, jak i w szafie na korytarzu. Kobieta tłumaczyła, że są to zbiory jej syna, który jest zbieraczem metalu i przynosi takie rzeczy z lasu – mówi nadkomisarz Magdalena Korościk z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

Oboje zostali zatrzymani. Policja wyjaśnia okoliczności całej sprawy. Funkcjonariusze sprawdzają między innymi to skąd mężczyzna miał materiały i co chciał z nimi zrobić. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy w mieszkaniu mężczyzny zabezpieczono wykrywacz metalu.

To są znaleziska z okresu prawdopodobnie drugiej wojny światowej. Prawdopodobnie są uzbrojone. Granaty posiadają zawleczki. Mogło to stanowić duże zagrożenie dla ludzi mieszkających w okolicy – mówi Korościk.

Para może usłyszeć zarzuty posiadania materiałów niebezpiecznych i narażenia na utratę życia i zdrowia oraz zniszczenia mienia wielkich rozmiarów.

Przypomnijmy, wcześniej z kilku okolicznych budynków ewakuowano ponad 70 osób. Pole rażenia tylko jednego z odnalezionych granatów wynosiło 200 metrów.

Patrol minerski z Głogowa podczas akcji zabezpieczania niewybuchów z Mieroszowa. 27.06.2019 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015