Dodano: 7 czerwca 2017 21:35

Festiwal goli na Ratuszowej. 0:5 w meczu Olimpia Kowary – Górnik Wałbrzych

Tematy: 


Takiego wyniku nie spodziewał się chyba nikt. Nawet ci najbardziej optymistycznie patrzący na to, co robi Wałbrzyski Górnik i mający nadzieję na pozytywne rozstrzygnięcie czysto matematycznych szans utrzymania się drużyny trenera Bubnowicza w III lidze nie spodziewali się, że w dzisiejszym spotkaniu z Olimpią Kowary piłkarzom Górnika uda się strzelić aż 5 goli.

Na stadionie przy Ratuszowej  spotkały się dwie zajmujące końcowe pozycje w tabeli drużyny: Olimpia Kowary, która trawiona brakami kadrowymi dzisiejsze spotkanie zagrała “czystą jedenastką” bez zawodników rezerwowych i sponiewierany w kilku ostatnich spotkaniach Górnik, któremu po przegranym meczu z Lechią pozostały już tylko czysto teoretyczne szanse na utrzymanie się w lidze.

Górnik był drużyną widocznie lepiej grającą, jednak nie sposób odnieść wrażenia, że nie wynikało to z poprawy stylu gry wałbrzyskich zawodników, a z tragicznie wręcz niskiego poziomu gry Olimpii, która oddała jedynie kilka strzałów w kierunku wałbrzyskiej bramki, a tylko jeden, w 35 minucie II połowy, w pięknym stylu, z przewrotki, zagroził bramce Górnika. Niemały wkład w sromotną porażkę wniósł także młodziutki, zaledwie 16-letni bramkarz Olimpii, który zdecydowanie nie był dziś najmocniejszym zawodnikiem swojej drużyny.

 Bramki dla Górnika strzelali Sadowski (17″ i 66″), Migalski (49″),  Bogacz(50″) i Młodziński (85″).

Mecz o mistrzostwo III Ligi Piłki Nożnej Olimpia Kowary vs Górnik Wałbrzych (0:5). fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015