Dodano: 25 marca 2022 09:12

Dziki z Wałbrzycha wywiezione. Zwierzęta trafiły do lasów w okolicy Czarnego Boru

O sukcesie akcji odłowu dzików mówią wałbrzyscy urzędnicy. Z miasta wywieziono blisko czterdzieści dzików. Te trafiły do lasów w okolicach wsi Grzędy. Miasto zdecydowało się na odławianie dzików po kontrowersyjnej akcji odstrzału w grudniu ubiegłego roku w centrum Podzamcza. Wałbrzych nie jest pionierem tego rozwiązania. Od lat dziki odławiane są we Wrocławiu. Z podobnego rozwiązania korzysta także Legnica.

W mieście stanęły specjalne klatki z całodobowym monitoringiem. Jeżeli w środku pojawiało się stado dzików na miejsce przyjeżdżali specjaliści, którzy odławiali zwierzęta i wywozili je do lasów w okolicach wsi Grzędy. Dziki nie są rozdzielane, w nowe miejsce trafiają całą watahą. Na miejscu nikt ich nie odstrzeliwuje.

Miasto na metodę odławiania dzików zdecydowało się dopiero po dość kontrowersyjnej akcji odstrzału dzików w grudniu ubiegłego roku w centrum Podzamcza. Wówczas na zlecenie urzędu dziki odstrzeliwano w środku dnia na skwerze dzielnicy, w obecności wielu świadków. Miasto zapewnia, że takich akcji już nie będzie.

Władze miasta przyznają, że największe problemy z dzikami są w okolicach Podzamcza, Piaskowej Góry i Sobięcina.

Klatki stanęły w ośmiu miejscach w Wałbrzychu. W jednej udało się złapać jednorazowo nawet dwanaście dzików.

Wałbrzych nie jest pionierem tego rozwiązania. Pierwsze odłownie we Wrocławiu pojawiły się blisko dziesięć lat temu. O tym, że odłownie okazały się skutecznym sposobem na dziki w styczniu ubiegłego roku informowała także Legnica, która także zdecydowała się na takie rozwiązanie.

Dziki w pułpace. Fot. użyczone

Dziki w pułpace. Fot. użyczone

Dziki w pułpace. Fot. użyczone

Zobacz także