Doniesienie na policję i strażnik miejski przy wejściu do urzędu. Jest reakcja wałbrzyskiego magistratu na groźby kierowane pod adresem prezydenta i urzędników

5 maja 2021 13:20. Urząd Miejski w Wałbrzychu fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Tematy: 


Po tym, jak wałbrzyscy radni przyjęli uchwałę wprowadzającą obowiązek szczepień przeciw COVID-19 do urzędu miejskiego w Wałbrzychu miał trafić mail z groźbami pod adresem władz miasta i urzędników. W weekend policja przyjęła zgłoszenie w tej sprawie.

Pierwszego maja do Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zgłosiła się Pani Sekretarz miasta Wałbrzycha, która złożyła oficjalnie zawiadomienie o otrzymaniu maila, w którym były zawarte wulgaryzmy oraz groźby kierowane zarówno do osoby Pana Prezydenta, jak i pracowników Urzędu Miasta – Agnieszka Głowacka-Kijek z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

Policja będzie ustalać nadawcę wiadomości, sami urzędnicy i włodarze, którzy czują się poszkodowani będą musieli także w tej sprawie osobiście złożyć zeznania. Fakt przesyłania do urzędu maili z groźbami potwierdza także rzecznik prasowy urzędu.

Pani Sekretarz była w sobotę na komisariacie przez maile, które wpływały z pogróżkami nie tylko do pana prezydenta, ale również do wszystkich pracowników. Takie doniesienie zostało złożone. Do tego również zgłoszenie na mowę nienawiści, groźby karalne poprzez profil Pana Prezydenta na facebooku, były robione screeny, policja ten materiał dostała – mówi Edward Szewczak, rzecznik wałbrzyskiego magistratu.

Przypomnijmy, od kilku dni, w związku z falą hejtu pod adresem Romana Szełemeja, funpage Prezydenta Wałbrzycha został zawieszony. Natomiast w poniedziałek, przed domem włodarza protestowali przeciwnicy „uchwały szczepionkowej”.

To jednak nie koniec reakcji na wydarzenia ostatnich dni. Przy wejściu do urzędu miejskiego pojawił się strażnik miejski, który sprawdza kto i w jakim celu wchodzi do budynku.

Pojawił się strażnik miejski przede wszystkim dla komfortu pracy urzędników. Urzędnicy są czy byli nagabywani przez przypadkowych, czy też postronnych, tak zwanych „antyszepionkowców”, którzy wchodzili i utrudniali pracę. Nie jest to przyjemne dla urzędników i stąd decyzja, aby każda osoba, która wchodzi do Ratusza była w jakiś sposób weryfikowana – dodaje Szewczak.

Ostateczną decyzję w sprawie przyjętej przez miejskich radnych uchwały podejmą służby wojewody, które ocenią czy propozycja jest zgodna z obowiązującymi przepisami. Wojewoda może uchylić decyzję władz miasta.

Dodajmy, że zgodnie z Kodeksem Karnym osoba, która kieruje groźby karalne może trafić do więzienia na dwa lata.

Dodano: 5 maja 2021 13:20
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015