Dodano: 23 września 2018 08:51

Deszcz bramek. Górnik Wałbrzych – GKS Mirków: 7-1

Tematy: 


Wepa, Sobiesierski, Michalak, 2x Chajewski, samobójczy gol GKS-u i Tragarz – to oni strzelali bramki w rozegranym wczoraj na stadionie przy Ratuszowej meczu siódmej kolejki zmagań o mistrzostwo IV ligi. Piastujący pewnie pierwsze miejsce w tabeli Górnik rozdeptał błąkających się u końca tabeli, debiutujących w IV lidzie piłkarzy z Mirkowa. Trzy bramki w I połowie, i aż 4 w drugiej – to daje obraz toczącej się przez długie fragmenty gry do jednej, w zasadzie, bramki.

Dopiero pod koniec spotkania (88′), kiedy z boiska zeszli Chajewski, Sobierajski, Rytko i Oświęcimka, a trener dał szansę na grę młodym zawodnikom, GKS-owi udało się strzelić honorowego gola. I chociaż podobno 6-0 jest lepszym wynikiem niż 7-1, to cieszy ta 8 już, (wliczając środową wygraną w okręgowym Pucharze Polski z Bierkowicami) wygrana Górnika i kolejne 3 punkty na koncie piłkarzy z Ratuszowej.

Groźnie zakończyło się starcie Rodziewicza, który w 59 minucie, zaledwie kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko, został sfaulowany przez zawodnika z Mirkowa i z urazem kolana karetką został odwieziony do szpitala. Na szczęście kontuzja nie była groźna i jeszcze wczoraj nasz zawodnik o własnych siłach wrócił do domu.

Mecz o mistrzostwo IV ligi Górnik Wałbrzych – GKS Mirów (7:1) 22.09.2018 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015