Biwakowanie na dziko czyli bushcrafting. Leśnicy mówią OK, ale bez przesady

22 listopada 2019 16:02. Fot. użyczona

Tematy: 


Od wczoraj Lasy Państwowe pozwalają na dzikie biwakowanie – nie tylko w miejscach do tego przeznaczonych. Dla sporej grupy turystów i zapaleńców to zielone światło do ulubionego spędzania wolnego czasu – już zgodnie z literą prawa. Obcowanie z przyrodą i ucieczka od zgiełku miasta – dzikie biwakowanie, bush-crafting czy też survival – często balansujące na granicy prawa – przeżywają dziś prawdziwy renesans. Uprawiający ten rodzaj turystyki Krzysztof Rapa z Wałbrzycha potwierdza – dziko biwakujących osób jest coraz więcej

Można spotykać osoby, które nie chodzą utartymi ścieżkami, tylko właśnie gdzieś na dziko. Jest ich dużo. W schroniskach oczywiście są turyście, ale dużo ludzi jest też takich, którzy omijają główne szlaki, omijają schroniska i wolą dzikie formy właśnie nocowania – powiedział w rozmowie z Dziennikiem Krzysztof Rapa, od lat preferujący turystykę “niezorganizowaną”.

Ukłonem w stronę survivalowców jest obowiązujące od wczoraj zarządzenie lasów Państwowych, częściowo znoszące zakaz biwakowania w lasach poza miejscami do tego wyznaczonymi. Leśnicy podkreślają jednak mocno – zliberalizowane przepisy dotyczą tylko niektórych miejsc.

Ustawa o lasach zakazuje biwakowania w lesie bez zgody nadleśniczego czy właściciela lasu. – mówi Mateusz Majchrzyk z Nadleśnictwa Wałbrzych – W naszym regionie, zgodnie z nowym zarządzeniem, biwakować na dziko będzie można w nadleśnictwie Świeradów i Szklarska Poręba – i też nie na całym obszarze nadleśnictwa tylko w określonych lasach. 

Wiedząc gdzie można bezpiecznie i zgodnie z prawem biwakować warto przygotować się do takiej dzikiej wyprawy. Jak to zrobić? Przede wszystkimi z dużą dozą rozsądku, mówi Krzysztof Rapa:

– Najlepiej zacząć latem. Jak ktoś nie ma doświadczenia to niech nie zaczyna zimą przypadkiem. Najlepiej z kimś, kto już tę formę uprawia, kto ma jakieś pojęcie – chociażby blade, ale coś już liznął tego tematu. Karimata lub hamak, tarp jakiś, albo namiot będą niezbędne. Hamak z tarpem dają to, że nie leżymy na glebie – jest fajnie, wygodnie, buja… można się naprawdę wtedy zrelaksować.

Zasady dotyczące biwakowania poza obszarami do tego wyznaczonymi znaleźć można na stronach Lasów Państwowych i poszczególnych nadleśnictw. Obowiązujące od wczoraj zarządzenie Lasów Państwowych jest projektem pilotażowym. Jeśli turyści zdadzą egzamin z rozsądku i zostawienia po sobie czystości – ma być on rozszerzany o kolejne nadleśnictwa.

 

Komentarze

Dodano: 22 listopada 2019 16:02
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015