Dodano: 4 czerwca 2019 14:02

Bardzo patriotycznie i bardzo słodko. W Wałbrzychu świętowano 30. rocznicę wolnych wyborów ’89 roku

Tematy: 


Kilkaset osób – dzieci i dorosłych, zebrało się w samo południe na placu Magistrackim, aby w 30. rocznicę pierwszych, nazywanych wolnymi, wyborów wspólnie odśpiewać hymn państwowy a później, w ramach akcji “menu wolności”, wspólnie zjeść Basię – ciastko, którego pomysł i przepis pochodzi właśnie z Wałbrzycha.

Menu Wolności – to akcja zapoczątkowana przez Katarzynę Bosacką – dziennikarkę zajmującą się kulinariami, polegające w największym skrócie na tym, aby w każdym mieście, które przystąpiło do niej przedstawić i zaprosić mieszkańców na degustację najbardziej lokanego z lokalnych produktów. Skąd powiązanie kulinariów i pierwszych, powojennych wolnych wyborów?

– Akcja ma na celu rozpropagowanie wśród wszystkich Polaków idei wspólnego i radosnego świętowania rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku, które przyniosły Polsce wolność. Okrągły stół, będący symbolem czasu przemian demokratycznych. Służył nie tylko do podejmowania decyzji i ustaleń dotyczących losów państwa, ale także po prostu do jedzenia. W dwumiesięcznych obradach brało udział kilkaset osób, które spożywały wspólne posiłki przy stołach ustawionych w kuluarach Pałacu Namiestnikowskiego, serwowane przez najlepszych wtedy kelnerów z restauracji orbisowskiej w Wilanowie. Z archiwalnych materiałów filmowych wynika, że podczas obiadu kończącego obrady Okrągłego Stołu goście zjedli „galaretkę drobiową, zupę pomidorową z ryżem, eskalop wieprzowy i na deser pączek”. To właśnie menu – uchwycone w momencie historycznym – może stać się punktem wyjścia dla wszystkich chcących świętować 30-lecie wolnych wyborów. – pisze Katarzyna Bosacka o zainicjowanej przez siebie akcji.

W wałbrzyskim Ratuszu uznano, że takim właśnie specjałem pochodzącym stricte z Wałbrzycha jest ciastko Basia – wymyślone w latach głębokiego PRLu i serwowane przez długie lata w kawiarni Barbórka, która mieściła na rogu dzisiejszej ulicy Gdańskiej i placu Magistrackiego.

– Takie rocznice jak dzisiejsza przez dzieci i młodzież traktowane są bardzo pobieżnie. Nie bardzo jeszcze potrafią zrozumieć, na czym polegała ważność wyborów w 89 roku i co dzięki nim osiągnęliśmy – powiedziała w rozmowie z Dziennikiem Sylwia Bielawska, wiceprezydent Wałbrzycha. –  dlatego taka akcja jak dziś ma ogromne znaczenie, bo być może któreś z tych dzieci sprawdzi co działo się właśnie 4 czerwca 89 roku, może się zainteresuje, sprawdzi w internecie wszystko co wtedy zostało postanowione. Dlatego tak ważne jest, żeby celebrować i żeby przypominać, bo może do części młodzieży dotrze , jak ważne to były wydarzenia.

Zapytana o własne doświadczenia i emocje związane z rokiem 89. prezydent Bielawska odpowiedziała:

– Ja jestem z pokolenia lat 90, które pod koniec lat 80. XX wieku roku było jeszcze w sferze nastoletnich zabaw, ale pamiętam atmosferę panującą w domu rodzinnym. Te rozmowy przy stole, spory rodzinne, obawy o to, jak się sprawy potoczą. Pamiętam, że te wybory były bardzo ważne dla mojego dziadka, który już wtedy był śmiertelnie chory, czuł się wtedy taki bardzo spełniony, że doczekał i mógł, już w szpitalu, zagłosować. Stąd mój stosunek emocjonalny do tych wydarzeń kojarzy mi się z determinacją mojego dziadka, żeby doczekać do tego dnia wyborów.

30 rocznica wyborów 1989 roku. Wałbrzych, 4 czerwca 2019 fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015