W cinema city: Avengers: Czas Ultrona.

27 maja 2015 17:33. tekst: Megafon, fot.: Disney Pictures

Jest z nimi jak z nowym smartphonem. Trudno uwierzyć, że może być lepszy niż ten w naszej kieszeni. Nasi dobrze już znani superbohaterowie (i kilku nowych) tym razem na własne życzenie (dokładnie Tony’ego Starka) muszą zmierzyć się z niszczycielską siłą. Stworzona przez niego sztuczna inteligencja – Ultron, wymyka się spod kontroli i zagraża ludzkości.

Rozwinę teraz porównanie ze smartfonem. „Avengers: Czas Ultrona” nie jest rewolucją, nową jakością czy czymś podobnym. To kolejna, podrasowana, ulepszona wersja dobrze znanego produktu. Niby te same funkcje, ten sam system operacyjny, ale wszystko jakoś działa lepiej, szybciej, wygląda efektowniej i ma kilka nowych, kapitalnych dodatków. Jasne, znajdą się amatorzy starszego modelu, ale trzeba przyznać, że ten śmiga, że aż miło.

Innymi słowy. Czeka nas sporo humoru, głównie wynikającego ze skrzących, wyjątkowo dopracowanych dialogów, świetnie zbudowane, wyraziste postaci z rysowanymi (celowo) grubą kreska moralno-etycznymi cechami i wielowarstwowy scenariusz. Tym razem bowiem nie chodzi tylko o wspólny front, pokonanie złego Ultrona. Joss Whedon zadbał o to, by każdy z bohaterów miał tu też swoją historię i rolę, swoje problemy, obawy, plany, marzenia. Wszystko zgrabnie się przenika, uzupełnia a opowiedziane jest z godną uznania sprawnością. Nie sposób się nudzić czy pogubić. Oczywiście, mamy też istotny aspekt wizualny. Jak zwykle „latające” ekrany w laboratorium Tony’ego Starka wyglądają świetnie, fantastycznie ogląda się walkę Hulka z… innym superbohaterem (nie będziemy spoilować), generalnie imponuje choreografia scen walk, podobnie jak katastroficzne, plenerowe ujęcia. Krótko mówiąc, pełen wypas.

„Avengers: Czas Ultrona” to wysokiej klasy rozrywka. Dynamiczny, zabawny, niegłupi, widowiskowy film.

Dodano: 27 maja 2015 17:33
.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

`