
Tematy: Głuszyca morderstwo
Do informacji, które tu opisujemy pierwsi dotarli reporterzy Dziennika Wałbrzych. Dziękujemy za to, że nas czytacie. Jeśli macie ciekawe informacje, lub byliście świadkami zdarzenia / wypadku – dajcie nam znać! Dziękujemy!
Makabrycznego odkrycia dokonano wczoraj po południu. Ciało znajdowało się w wannie w budynku naprzeciwko miejscowego komisariatu. Jak dowiedzieli się reporterzy Dziennik Wałbrzych, w mieszkaniu doszło prawdopodobnie do zabójstwa, do którego miał się przyznać zatrzymany na Śląsku mężczyzna.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Do morderstwa miał się przyznać mieszkaniec Śląska, który został zatrzymany w zupełnie innej sprawie. To on w czasie przesłuchania miał powiedzieć o zwłokach znajdujących się w mieszkaniu w Głuszycy. Na miejsce wysłano policyjny patrol, który potwierdził makabryczne odkrycie. Wczoraj po południu w Głuszycy pracowali policyjni technicy i prokuratorzy. Zakrwawione zwłoki znajdowały się w wannie – ustalili nieoficjalnie reporterzy Dziennika Wałbrzych.
Nowoczesne centrum kształcenia w Wałbrzychu.
Branżowe Centrum Umiejętności stawia na mechatronikę i technologie przyszłości
Mężczyzna, który wskazał miejsce jest zatrzymany. Okoliczności sprawy wyjaśnia policja i prokuratura.
Do sprawy będziemy wracać.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Dwa lokale z powiatu wałbrzyskiego w przewodniku Michelin
Tragiczna końcówka maja na drogach powiatu wałbrzyskiego. Zginął motocyklista
Nowa marka w Wałbrzychu! Nowy salon BAIC już otwarty
Wałbrzyska policja żegna mł. asp. Pawła Konopkę. Policjant zginął w niedzielę w tragicznym wypadku
Dachowanie w Mieroszowie. Duże kłopoty kierowców na DK35
Ruszają Dni Szczawna-Zdroju! Trzy dni koncertów, atrakcji dla dzieci i targów smaku
Klaudia wraca do Polski. Trafi do szpitala we Wrocławiu
Samolot po Klaudię wystartował. Wałbrzyszanka ma wrócić do Polski w tym tygodniu
Pracownica salonu telekomunikacyjnego okradła własnych klientów
Cofał na parkingu, potrącił pieszych i odjechał. Był kompletnie pijany