
Tematy: gopr masyw śnieżnika
41-letni turysta zaginął w niedzielę, według relacji świadków w nocy z soboty na niedzielę wyszedł ze schroniska na Śnieżniku. Początkowo mężczyzny w Masywie Śnieżnika szukał GOPR. Ostatecznie do akcji włączono także policję i strażaków. Poszukiwania zakończono w poniedziałek około godziny siedemnastej. To była bardzo trudna akcja – przyznają ratownicy.
O pomoc ratowników w niedzielę około godziny dziesiątej poprosili jego znajomi. Mężczyzna zostawił w schronisku dokumenty i cieplejsze ubranie. Poszukiwania prowadzono w okolicach samego schroniska i na szlakach prowadzących na Halę pod Śnieżnikiem.
Nowoczesne centrum kształcenia w Wałbrzychu.
Branżowe Centrum Umiejętności stawia na mechatronikę i technologie przyszłości
– Sektor po sektorze szukaliśmy mężczyzny. Po godzinie siedemnastej odnaleziono turystę. Niestety ratownikom pozostał przykry obowiązek transportu zwłok do doliny – mówi Łukasz Pokorski, naczelnik Grupy Wałbrzysko-Kłodzkiej GOPR.
Mężczyznę odnaleziono około kilometra od schroniska.
Warunki w czasie poszukiwań były bardzo trudne – przyznają ratownicy. W górach leży gruba warstwa śniegu, na którym miejscami tworzy się warstwa lodu. W akcji uczestniczyło około dwudziestu ratowników GOPR i kilkunastu policjantów i strażaków.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Dwa lokale z powiatu wałbrzyskiego w przewodniku Michelin
Tragiczna końcówka maja na drogach powiatu wałbrzyskiego. Zginął motocyklista
Nowa marka w Wałbrzychu! Nowy salon BAIC już otwarty
Wałbrzyska policja żegna mł. asp. Pawła Konopkę. Policjant zginął w niedzielę w tragicznym wypadku
Dachowanie w Mieroszowie. Duże kłopoty kierowców na DK35
Ruszają Dni Szczawna-Zdroju! Trzy dni koncertów, atrakcji dla dzieci i targów smaku
Klaudia wraca do Polski. Trafi do szpitala we Wrocławiu
Samolot po Klaudię wystartował. Wałbrzyszanka ma wrócić do Polski w tym tygodniu
Pracownica salonu telekomunikacyjnego okradła własnych klientów
Cofał na parkingu, potrącił pieszych i odjechał. Był kompletnie pijany