
Tematy: policja
Nie milkną echa sprawy śmierci 34-latka, który zmarł w piątek 17. sierpnia podczas interwencji policji. Wczoraj w godzinach wieczornych oświadczenie w tej sprawie wysłała do mediów rodzina mężczyzny. Zadają w niej szereg pytań dotyczących różnych, ich zdaniem, wersji zdarzeń.
W oświadczeniu rodzina przedstawia różniącą się od przedstawionej przez policję wersję zdarzeń. Piszą między innymi:
Nowoczesne centrum kształcenia w Wałbrzychu.
Branżowe Centrum Umiejętności stawia na mechatronikę i technologie przyszłości
– Nie było też żadnej kradzieży portfela ani telefonu komórkowego na przypadkowym mężczyźnie, a tylko napaść słowna. Ten mężczyzna nie został ani pobity ani okradziony.(…) Zastanawialiśmy się, dlaczego nie zostaliśmy dopuszczeni do identyfikacji i obejrzenia zwłok syna przed sekcją – teraz znamy odpowiedź- w dniu pogrzebu po raz pierwszy zobaczyliśmy zmasakrowaną, skopaną przez Policjantów twarz naszego syna (mamy zdjęcia). Reszty ciała niestety nie dane nam było zobaczyć. Na nasze pytanie, czy syn ma jakieś ślady na ciele otrzymaliśmy informację od Policji , że mogą być tylko ślady na rękach po założeniu kajdanek.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Poniżej przedstawiamy całą treść oświadczenia:

Oświadczenie rodziny zmarłego mężczyzny, który zmarł podczas interwencji policji w piątek, 17 sierpnia 2018 roku na Podzamczu w Wałbrzychu. fot. / materiały rodziny zmarłego

Oświadczenie rodziny zmarłego mężczyzny, który zmarł podczas interwencji policji w piątek, 17 sierpnia 2018 roku na Podzamczu w Wałbrzychu. fot. / materiały rodziny zmarłego
Przypomnijmy: Wciąż nie ustalono przyczyny śmierci 34-letniego mężczyzny, który w piątek nad ranem zmarł w Wałbrzychu podczas interwencji policji. Przeprowadzona wczoraj sekcja zwłok nie ujawniła na ciele denata śladów innych niż charakterystyczne do powstałych podczas stawiania oporu przy zatrzymaniu.
W ustaleniu przyczyny zgonu pomóc mają zlecone przez prokuraturę badania toksykologiczne i histopatologiczne.
Nad ranem 17 sierpnia wałbrzyscy policjanci zatrzymali agresywnego 34-latka, podejrzanego o dewastację samochodów, kradzież na stacji benzynowej i rozbój. Agresywnie zachowujący się mężczyzna został skuty, a policjanci użyli gazu i pałki. Po kilkunastu minutach zatrzymany zaczął wymiotować, następnie stracił przytomność.
Akcja reanimacyjna prowadzona przez policjantów i wezwanych na miejsce ratowników medycznych nie przyniosła skutku. Mężczyzna zmarł. Śledztwo przeprowadzone przez Biuro Spraw Wewnętrznych dolnośląskiej policji nie ujawniło błędów w proceduralnych w pracy policjantów.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Dwa lokale z powiatu wałbrzyskiego w przewodniku Michelin
Tragiczna końcówka maja na drogach powiatu wałbrzyskiego. Zginął motocyklista
Nowa marka w Wałbrzychu! Nowy salon BAIC już otwarty
Wałbrzyska policja żegna mł. asp. Pawła Konopkę. Policjant zginął w niedzielę w tragicznym wypadku
Dachowanie w Mieroszowie. Duże kłopoty kierowców na DK35
Ruszają Dni Szczawna-Zdroju! Trzy dni koncertów, atrakcji dla dzieci i targów smaku
Klaudia wraca do Polski. Trafi do szpitala we Wrocławiu
Samolot po Klaudię wystartował. Wałbrzyszanka ma wrócić do Polski w tym tygodniu
Pracownica salonu telekomunikacyjnego okradła własnych klientów
Cofał na parkingu, potrącił pieszych i odjechał. Był kompletnie pijany