Tematy: konradów ryszard nowak
Nie występujemy z żadnymi roszczeniami. Nie mówimy, że się nam coś należy. Prosimy jedynie o zwykły, ludzki szacunek do naszej pracy i pieniędzy, za które robimy to, czego nie zrobili urzędnicy – tak mieszkańcy ulicy Afreda Oruby w Konradowie podsumowują swoje niemal sześcioletnie zmagania o wybudowanie 300 metrów utwardzonej nawierzchni, prowadzącej do ich posesji.
Tego miejsca nie znajdziecie w mapach Google. Co drugi taksówkarz w Wałbrzychu nie wie, gdzie się znajduje, a z tych co wiedzą, mało który chce tam dojechać. Położona u stóp Chełmca część Konradowa urzeka ciszą, spokojem i pięknymi widokami, a na powstającym tam osiedlu nowe domy rosną jak grzyby po deszczu.
Mieszkańcy ulicy Oruby od lat walczą o wyrównanie nawierzchni drogi dojazdowej, prowadzącej do ich posesji od ulicy Kopalnianej. Krótki, około 300 metrowy odcinek to nie lada wyzwanie dla kierowców i samochodów. Rozjeżdżona nawierzchnia, z koleinami o amplitudzie dochodzącej do metra, po każdym deszczu zamienia się w bagnisty tor przeszkód. Nie dalej jak wczoraj w jednym z samochodów urwała się miska olejowa.
Historia walki mieszkańców ulicy z urzędnikami zaczęła się 6 lat temu, kiedy na działkach pod lasem powstały pierwsze domy. Z własnych pieniędzy zapłacili niemal 15 tysięcy za wysypanie i utwardzenie drogi tłuczniem granitowym. Co prawda niewydzielony krawężnikami pas drogi nie gwarantował wiecznej stabilności podłoża, jednak komfort jazdy po utwardzonym, suchym tłuczniu był nieporównywalny z przedzieraniem się przez koleiny wygniecione w gliniastym podłożu.
Pierwszy cios przyszedł od PGNiG-e, która kładąc instalację gazową rozkopała nawierzchnię.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
– Już wtedy zwracaliśmy uwagę, że nie przywrócono drogi do stanu sprzed budowy – mówią w rozmowie z Dziennikiem mieszkańcy. – Zrobiliśmy dokumentację fotograficzną, zgłosiliśmy to do ZDKiUM, który mimo to odebrał tę inwestycję od Zakładu Gazowniczego.
Od tego momentu rozpoczęła się powolna degradacja drogi. Koleiny rosły, błoto po opadach i wiosennych roztopach stawało się coraz głębsze. Mieszkańcy ponownie utwardzili i wyrównali nawierzchnię, inwestując w to następne 10 tysięcy złotych. Nie na długo. W styczniu 2018 roku na zlecenie ZDKiUM firma energetyczna postawiła przy drodze 3 nowe latarnie. Nowoczesne. LED’owe, ktore pięknie oświetliły zniszczoną, zmieloną i bezładnie rozjeżdżoną drogę.
Zdesperowani mieszkańcy zwracali się kilkukrotnie do zarządu ZDKiUM o interwencję w tej sprawie. Skarżą się, że odbijają się od urzędniczej ściany i aroganckiej postawy urzędników.
– Nie chcemy, żeby wyszło, że mamy roszczeniowe podejście. Budując domy pod lasem wiedzieliśmy, że drogi nie ma i szybko jej nie będzie. Jakoś sobie poradziliśmy. Ale skoro ZDKiUM czy miasto nie mają własnych pieniędzy na zrobienie drogi, to niech uszanują chociaż naszą pracę i nasze pieniądze! – skarżą się rozżaleni – Prosimy o wysłuchanie naszych uwag i, jeśli położenie 300 metrów asfaltu to za dużo, doprowadzenie tego, co zostało zniszczone do pierwotnego stanu.
– Wszystko, co mówimy odbija się od ściany. W styczniu zwróciliśmy uwagę, że cztery nowo postawione latarnie uliczne postawione zostały na podstawie nieaktualnego projektu i według naszej oceny mogą znajdować się po środku pasa jezdni. W odpowiedzi od urzędników od ZDKiUM usłyszeliśmy, że „najwyżej się je potem przestawi”.
Batalią toczoną w Konradowie zainteresował się Radny Ryszard Nowak, który wystąpił z petycją skierowaną do Prezydenta Romana Szełemeja o interwencję i przeznaczenie środków na wybudowanie krótkiego, kilkuset metrowego odcinka asfaltu. 11 czerwca prezydent Roman Szełemej ma się spotkać z mieszkańcami Konradowa właśnie przy ulicy Oruby.

Koleiny na drodze gruntowej (ulicy A.Oruby) są tak głębokie, że autom z niższym zawieszeniem grozi urwanie zawieszenia lub miski olejowej. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Mieszkańcy ulicy A. Oruby walczą o utwardzenie nawierzchni drogi prowadzącej do ich posesji. Na zdjęciach pokazują jak tragicznie droga wygląda podczas wiosennych roztopów. 4.06.2018 Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Ulica, a raczej droga gruntowa A.Oruby jest tak wąska, że z dwóch samochodów, aby się minąć, jeden musi zjechać w zarośla. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Wałbrzych. Prywatni przewoźnicy jednak nie będą mogli korzystać z przystanków w Wałbrzychu
Kolejne utrudnienia między Starymi Bogaczowicami a Strugą. Drogę będą zamykać każdego wieczoru
Wałbrzych. Do końca tygodnia nowa sygnalizacja świetlna na Podzamczu
Głuszyca będzie miała nowy basen. Przebudowa ruszy po tym sezonie
Ulica Beethovena oficjalnie otwarta. Dawne tereny pokopalniane zmieniły się nie do poznania
Wałbrzych. Ulica Beethovena jak nowa
Pilny komunikat. Wody z kranu nie wolno pić w Jabłowie i części Czarnego Boru
Wybierasz się na Silent Disco? Redpoint przygotował specjalną ofertę
Region. Wypadek z udziałem konia. Nie żyje 18-miesięczne dziecko
Wirki. Wodę z dawnej kopalni „tankują” jak paliwo. Zobacz, jak działa niezwykły dystrybutor (WIDEO)