REKLAMA
Rekama - Nauka Jazdy Krzysztof Machowski

Grzegorz Macko o rozłamie w PiS. Który z posłów regionu został przy Kaczyńskim, który poszedł za Morawieckim?

24 lipca 2026 16:52. fot. A.Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

Tematy: 


REKLAMA

Dziś w południe Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie w którym ooinformował, że grupa 36 posłów Prawa i Sprawiedliwości nie podpisała wymaganych deklaracji i w konsekwencji – jak stwierdził – zrezygnowała z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości. Według prezesa wszyscy zainteresowani znali warunki i byli świadomi skutków swojej decyzji. Kaczyński argumentował również, że stowarzyszenie „Rozwój Plus” stało się elementem planu podziału partii, dlatego kierownictwo nie mogło zaakceptować jego dalszego funkcjonowania w obecnej formule.

Mateusz Morawiecki odpowiedział, że jego środowisko do końca zabiegało o jedność ugrupowania i przedstawiało propozycje kompromisu. Politycy związani z „Rozwojem Plus” podkreślają, że nie składali rezygnacji z PiS, lecz odmówili podpisania – jak określają – „upokarzających lojalek”.

O tym, czy Prawo i Sprawiedliwość właśnie się rozpadło czy to tylko fortel przedwyborczy? O tym nasz reporter Jacek Zych rozmawiał na gorąco z posłem Grzegorzem Macko.

REKLAMA
Rekama - Nauka Jazdy Krzysztof Machowski

– Panie Pośle, dzisiaj gruchnęła wiadomość, że PiS rozpada się. Prawie 40 posłów zostało… i teraz ja nie wiem, czy zostało wykluczonych, czy czy zostało uznanych za wykluczonych. Jak w tym momencie wygląda sytuacja w PiS?

– Od kilku dni faktycznie trwała bardzo ożywiona dyskusja na temat kształtu naszej formacji, tego w jaki sposób te środowiska, które w ramach takiej dużej partii, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość, funkcjonują, czy powinny funkcjonować dalej. Środowisko, do którego ja sam się zaliczam, czyli to skupione wokół pana premiera Mateusza Morawieckiego, które to środowisko my wszyscy wspólnie sygnalizowaliśmy, że musimy rozszerzać nasz elektorat, rozszerzać bazę wyborczą, wychodzić naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców, samorządowców, wielu osób, które dzisiaj nie deklarują wprost poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. Chcieliśmy się otwierać na te środowiska. Nie spotkało się to z aprobatą części kierownictwa naszej partii.

Tak naprawdę chodzi tutaj o pewną grupę osób – intrygantów, którzy sączyli jakieś nieprawdziwe informacje związane z tym, że będziemy próbowali na tej bazie tworzyć jakąś alternatywną strukturę polityczną wobec Prawa i Sprawiedliwości. No i niestety ta fałszywa narracja zwyciężyła w kierownictwie partyjnym. Nie miało to nic wspólnego z prawdą i dzisiaj sytuacja jest taka, że pan prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział wykluczenie nas z partii. Ja sam jestem od osiemnastego roku życia członkiem Prawa i Sprawiedliwości, to jest moja jedyna partia w moim dorosłym, politycznym życiu. Niektórzy są jeszcze dłużej, po prostu są też starsi ode mnie.

Tak naprawdę całe życie polityczne poświęciliśmy właśnie tej jednej formacji, budowaniu jej siły na przestrzeni ostatnich lat i też nigdzie się sami nie wybieramy. To my zostaliśmy wykluczeni, czy zostało zapowiedziane nasze wykluczenie. No i jest nam z tego powodu bardzo przykro, bo te działania, które podjęliśmy w ramach Stowarzyszenia Rozwój Plus, stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, one miały doprowadzić do poszerzenia bazy wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, prawicy jako całości i zwycięstwa z Donaldem Tuskiem w wyborach po to, aby obalić jego rząd. I te ze wszech miar pozytywne przesłanki nie spotkały się ze zrozumieniem kierownictwa i to jest dla nas bardzo przykre i niezrozumiałe.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

– Wczoraj odbyło się spotkanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego z premierem Mateuszem Morawieckim. Niespodziewanie wziął w nim udział Jacek Sasin. Spodziewaliście się takiego właśnie rozwiązania, aż tak radykalnego, czy do końca mieliście nadzieję na to, że jednak uda się osiągnąć porozumienie?

– Do końca, i mówię to z ręką na sercu, wszyscy w naszej grupie liczyli na to, że jednak uda się tutaj porozumieć, znaleźć taką formułę funkcjonowania, która pozwoli różnym grupom, które czasami są tak barwnie nazywane różnymi „płucami”, funkcjonować. Część parlamentarzystów może odwoływać się do pewnych wartości może nieco bardziej narodowo-konserwatywnych, tak to nazwijmy. Część parlamentarzystów może skupiać się na takim przekazie prorozwojowym, samorządowym czy skierowanym do przedsiębiorców, bądź młodych odbiorców. Wydaje nam się, że wydawało nam się i cały czas nam się wydaje, że właśnie w taki sposób Prawo i Sprawiedliwość wygrywało wybory w 2015 roku i w 2019 roku, kiedy mieliśmy rekordowe poparcie.

Dzisiaj bycie „konfederacją z Temu”, dublowanie przekazu Konfederacji, gdzie my nigdy nie będziemy w takim bardzo radykalnym przekazie bardziej wiarygodni niż sama Konfederacja, czy ugrupowanie Grzegorza Brauna jest drogą donikąd. Powinniśmy uderzyć do różnych środowisk i iść jak najszerzej. Nawet jeżeli czasami wymaga to pewnych wyrzeczeń, wyjścia ze strefy komfortu. No i dzisiaj nam się tego odmawia, czego my nie rozumiemy, bo uważamy, że to jest jedyna droga do tego, żeby obalić ten absolutnie fatalny rząd Donalda Tuska.

– Jak dzisiaj wygląda sytuacja w PiS w regionie wałbrzyskim? Ilu posłów zostało, to znaczy podpisało, tak jak mówicie o tym –  lojalkę partyjną, a ilu osób zdecydowało się zostać przy byłym premierze?

– Z okręgu wałbrzyskiego w z listy Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu weszło trzech parlamentarzystów, w tym ja. Trzech posłów. Wszyscy trzej jesteśmy w Stowarzyszeniu Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. No i wszyscy trzej w związku z tym, jak rozumiem, będziemy za chwilę formalnie poza strukturami Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo nad tym boleję, no ale no taka jest decyzja i już musimy patrzeć dalej.

– Ja nie wierzę w to, że nie rozważaliście – mając pewnie nadzieję, że jednak nie dojdzie do tego rozłamu, ale…. nie rozważaliście jednak takiej właśnie sytuacji ostatecznej. Jak widzicie przyszłość swoją i przyszłość Prawa i Sprawiedliwości?

– Panie redaktorze, my jeszcze dzisiaj rano – a rozmawiamy w piątek – kiedy tak naprawdę konferencja prasowa pana prezesa odbyła się niedawno, też pana premiera Mateusza Morawieckiego chwilę później. My jeszcze dzisiaj rano wszyscy zakładaliśmy, że jednak uda się dojść do porozumienia. Sprawa jest bardzo świeża. Nie mamy jeszcze żadnych planów dotyczących formalizowania jakiejś nowej inicjatywy politycznej czy nowego klubu.

Oczywiście będziemy musieli się nad tym zastanowić, bo jeżeli jesteśmy wypychani poza jedno ugrupowanie, poza jedno środowisko polityczne, a jest to grupa ponad 40 posłów, do tego dochodzą jeszcze europosłowie, do tego dochodzi przynajmniej jeden senator dzisiaj potwierdzony, wielu radnych z całej Polski, którzy się do nas zgłaszają – no to trzeba się zastanowić, co z tym potencjałem zrobić, żeby go nie zmarnować. Ja podkreślam, że naszym priorytetem jest to, żebyśmy energię wszystkich tych osób wykorzystali do tego, żeby pogonić rząd Donalda Tuska, mówiąc najbardziej kolokwialnie.

– Założycie własny klub parlamentarny i będziecie wnioskować o fotel wice marszałka Sejmu?

– Nie wiem, nie wiem. To jest zdecydowanie przedwczesne pytanie. Dzisiaj, jak słuchałem konferencji premiera Mateusza Morawieckiego, kiedy też był pytany o różne formalne szczegóły, o kształt klubu, to, czy będzie zakładał partię, sam Mateusz Morawiecki mówił, że to jest zdecydowanie przedwczesne, bo jeszcze do późnych godzin prowadził różne rozmowy, które miały na celu tak naprawdę załagodzenie tej sytuacji.

No, teraz będziemy musieli się na zastanowić, co dalej, jak, w jakiej formule będziemy funkcjonować. Chcemy, żeby ta formuła była taka, aby nie było niemożliwe późniejsze dogadanie się w celu właśnie podjęcia równej walki z tym przeciwnikiem, jakim jest dzisiaj obecnie Donald Tusk. Ja też w rozmowach zwracam często uwagę na to, żeby uważać na takie niestety czasami popadanie w pewne emocje, bo z doświadczenia wiemy, że najbardziej krwawe konflikty to to wojny domowe. No i tutaj bardzo bym ja osobiście sobie życzył, i kolegom i koleżankom, abyśmy czegoś takiego po prawej stronie sceny politycznej uniknęli, bo wróg jest w zupełnym innym miejscu.

– To jeszcze na koniec zapytam o to, jak pan skomentuje takie historie spiskowe, według których ten wasz ruch to jest takie trochę wyprzedzenie wyborów i próba przyciągnięcia tego elektoratu zdecydowanie mniej radykalnego, niż niż to, co pan nazywa „Konfederacją z Temu”?

– Chciałbym, panie redaktorze, żeby tak było, żeby to był jakiś makiaweliczny plan liderów polskiej sceny politycznej. Natomiast no niestety, polityka jest czasami dużo prostsza, niż się to niektórym komentatorom i publicystom wydaje i też często rządzą w niej emocje. No i wydaje mi się, że niestety tutaj też mamy do czynienia z takim przypadkiem.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dodano: 24 lipca 2026 16:52

Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:

PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

`