Dodano: 25 maja 2026 14:15
Wałbrzyscy speleolodzy wracają do Albanii. Zbadają tajemnice Gór Przeklętych
Tematy: Wałbrzych łukasz pokorski
Speleolodzy z Wałbrzyskiego Klubu Górskiego i Jaskiniowego, ruszają z nową wyprawą w Góry Przeklęte na północy Albanii. Zespół pod egidą Fundacji Speleologia Polska zamierza pogłębić najgłębszą jaskinię tego kraju oraz zbadać nieodkryte dotąd jej części.
Warto od razu zaznaczyć, że wałbrzyscy grotołazi wracają w rejon doliny Valbone, aby kontynuować eksplorację jednego z najmniej zbadanych górskich obszarów Europy. Głównym celem tegorocznej wyprawy jest, jak już wspomnieliśmy, dalsza eksploracja jaskini Shpella e Valbonës, która aktualnie osiąga 725 metrów głębokości. Ekipa przeprowadzi również badania powierzchniowe w celu lokalizacji nowych otworów wejściowych. Na miejsce jadą eksperci z Polski oraz innych krajów europejskich.
– Część badań, część materiału do badań dostarczamy my z terenu, gdzie po prostu tylko wytrawny speleolog jest się w stanie dostać. Natomiast oni prowadzą sobie badania powierzchniowe, na przykład badania dendrochronologiczne, badania mchów – w tym roku będą prowadzone. Były badania nietoperzy, badania ślimaków. Oczywiście prowadzimy też badania lodu w jaskiniach, tego lodu, którego teoretycznie też tam być nie powinno, a jest – mówi Łukasz Pokorski, członek ścisłego kierownictwa wyprawy speleologicznej do Albanii.
Większość czasu w Albanii speleolodzy spędzą głęboko pod ziemią – codzienne schodzenie i powrót na powierzchnię zajmowały już zbyt wiele czasu. Na głębokości kilkuset metrów grotołazi zbudują kamienne platformy, na których rozbiją namioty.
– Ostatnim razem, założyliśmy podziemny biwak, wybudowaliśmy tam z kamieni platformę, postawiliśmy namiot. Normalnie tam mieszkamy, gotujemy, żyjemy i w tym momencie mamy na przykład na taką eksplorację 10 godzin dziennie, a nie 2 godziny dziennie. Taki średni czas zejścia na biwak to było 4 godziny, wyjścia też 4 godziny. Szybki zawodnik jest w stanie to zrobić w dół w półtorej, wyjść w trzy godziny. Ale to, mimo wszystko, pożera czas na eksplorację, a ona tutaj jest najważniejsza – tłumaczy Łukasz Pokorski.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Trudne warunki pogodowe w wyższych partiach krasu ograniczają czas bezpiecznej pracy w jaskiniach wyłącznie do miesięcy letnich. Polscy badacze operują w rejonie Valbone od lat, systematycznie nanosząc na mapy kolejne metry podziemnych korytarzy. Rezultaty tegorocznych prac pomogą też określić potencjał hydrologiczny całego masywu.

fot. użyczone

fot. użyczone

fot. użyczone

fot. użyczone

fot. użyczone

fot. użyczone

fot. użyczone

fot. użyczone
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Zobacz także
- W tym roku miała ruszyć budowa zbiornika przeciwpowodziowego koło Świdnicy. Nie powstała nawet koncepcja
- Wałbrzych. Oficjalna data otwarcia Muzeum Tygiel
- Wałbrzych. Pielęgniarki do krwiodawstwa potrzebne od zaraz
- Awaria w Głuszycy. Prace na sieci w Wałbrzychu. Tu mogą być problemy z wodą
- Wielkie emocje w Świebodzicach. Podniebne akrobacje i gwiazda światowego formatu na lotnisku
- Poważny wypadek koło Ząbkowic Śląskich. Autem kierował 22-latek bez prawa jazdy
Najczęściej czytane
Wałbrzych. Prywatni przewoźnicy jednak nie będą mogli korzystać z przystanków w Wałbrzychu
Kolejne utrudnienia między Starymi Bogaczowicami a Strugą. Drogę będą zamykać każdego wieczoru
Wałbrzych. Do końca tygodnia nowa sygnalizacja świetlna na Podzamczu
Głuszyca będzie miała nowy basen. Przebudowa ruszy po tym sezonie
Ulica Beethovena oficjalnie otwarta. Dawne tereny pokopalniane zmieniły się nie do poznania


