
11 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Numeru Alarmowego 112. Ideą tego dnia jest rozpowszechnianie wiedzy na temat właściwego korzystania z numeru alarmowego, który obowiązuje we wszystkich krajach europejskich. O dobrych i złych stronach tego systemu z policjantami i strażakami rozmawiałyśmy.
Tutaj bardzo jasno trzeba powiedzieć – i policjanci, i strażacy chwalą sobie ten system. Główna zaleta, o jakiej mówią obie służby – to zdjęcie z nich konieczności weryfikacji zgłoszeń i decyzji o tym, jakie służby zaangażować. Policja i straż pożarna zajmują się już tylko konkretnymi działaniami.
Nowoczesne centrum kształcenia w Wałbrzychu.
Branżowe Centrum Umiejętności stawia na mechatronikę i technologie przyszłości
– W chwili obecnej dyżurny stanowiska kierowania u nas otrzymuje formatkę elektroniczną i w tej elektronicznej formatce jest zapis rozmowy, którą odebrał dyspozytor Centrum Powiadamiania Ratunkowego, i przekazuje tę informację bezpośrednio w formie elektronicznej. Do tego jest też możliwość odsłuchania tej rozmowy. Wówczas nasz dyspozytor wie, w jaki sposób i co tak naprawdę więcej się dzieje – mówi starszy kapitan Tomasz Kwiatkowski z Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu.
– Jeżeli my chcemy zweryfikować, czy faktycznie jest jakaś wątpliwość, jeżeli chodzi o to zdarzenie, które zostało przekazane nam z centrum powiadamiania ratunkowego, no to wtedy oczywiście policjant ma możliwość zadzwonienia, ponieważ zawsze tam jest numer kontaktowy – mówi komisarz Marcin Świeży z wałbrzyskiej policji.
System nie jest wolny od wad. Największą, na jaką zwracają uwagę dyżurni i policji, i straży pożarnej, jest właśnie scentralizowanie systemu. Zgłoszenia i informacje często trafiają do operatorów na drugim końcu Polski. Zdarza się, że ci, nie znając topografii terenu, podają dość nieprecyzyjne informacje.
– Zwłaszcza jeżeli ktoś używa nazw jakichś takich lokalnych, takich nazw bardziej, gdzie ktoś wie na miejscu, jak to jest – tłumaczy Tomasz Kwiatkowski.
– Oczywiście zdarzają się takie sytuacje. Tak jak rozmawiamy tutaj z dyżurnym z miejskiej komendy – rzadko, ale się zdarzają – wyjaśnia policjant. Wtedy właśnie jest ten numer kontaktowy do osoby, która zgłaszała interwencję i my możemy już tutaj sobie uszczegółowić, potwierdzić to. Ewentualnie, jeżeli się okaże, że to nie jest na naszym terenie, to wtedy przekazać taką informację do innej jednostki – wyjaśnia Marcin Świeży.
Wprowadzenie jednolitego numeru alarmowego przewidziała dyrektywa Unii Europejskiej już w 2002 roku. W Polsce tworzenie systemu trwało aż do 2017 roku. To wtedy nr 112 zastąpił numery alarmowe policji, straży pożarnej i pogotowia.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Dwa lokale z powiatu wałbrzyskiego w przewodniku Michelin
Tragiczna końcówka maja na drogach powiatu wałbrzyskiego. Zginął motocyklista
Nowa marka w Wałbrzychu! Nowy salon BAIC już otwarty
Wałbrzyska policja żegna mł. asp. Pawła Konopkę. Policjant zginął w niedzielę w tragicznym wypadku
Dachowanie w Mieroszowie. Duże kłopoty kierowców na DK35
Ruszają Dni Szczawna-Zdroju! Trzy dni koncertów, atrakcji dla dzieci i targów smaku
Klaudia wraca do Polski. Trafi do szpitala we Wrocławiu
Samolot po Klaudię wystartował. Wałbrzyszanka ma wrócić do Polski w tym tygodniu
Pracownica salonu telekomunikacyjnego okradła własnych klientów
Cofał na parkingu, potrącił pieszych i odjechał. Był kompletnie pijany