
Cztery lata temu dolnośląska policja rozbiła grupę, która pomagała w zdobyciu zaświadczenia ukończenia kursów zawodowych. Chodziło głównie o kursy ochrony osób i mienia. Zaświadczenia wydawano, choć kursy się nie odbyły. Procederem miał kierować człowiek z Wałbrzycha. Dziś prokuratura wciąż pracuje nad tą sprawą. Główny podejrzany przyznał się do winy. Śledczy teraz są na tropie osób, które skorzystały z takich zaświadczeń.
Firma zajmowała się szkoleniem pracowników ochrony. Aktualizowała między innymi uprawnienia takich osób.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
– Właściciel tej firmy wpadł na pomysł, aby można było te zaświadczenia wystawiać wręcz hurtowo – mówi prokurator Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
To oznaczało jednak, że dokumenty wystawiane były prawdopodobnie bez szkoleń czy jakichkolwiek zajęć.
Postępowanie prowadzone jest od ponad pięciu lat. Akty oskarżenia będą sukcesywnie, etapami kierowane do sądów. Sprawa po prostu dotyczy wielu osób. Prokuratura ustala w tej chwili właśnie osoby, które skorzystały z takich zaświadczeń.
Sam właściciel firmy przyznał się do stawianych zarzutów. Złożył obszerne wyjaśnienia i przyznała, że zaświadczenia wystawiał bez szkoleń w zamian za określone opłaty – od 150 do 250 złotych.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Dwa lokale z powiatu wałbrzyskiego w przewodniku Michelin
Tragiczna końcówka maja na drogach powiatu wałbrzyskiego. Zginął motocyklista
Nowa marka w Wałbrzychu! Nowy salon BAIC już otwarty
Wałbrzyska policja żegna mł. asp. Pawła Konopkę. Policjant zginął w niedzielę w tragicznym wypadku
Dachowanie w Mieroszowie. Duże kłopoty kierowców na DK35
Ruszają Dni Szczawna-Zdroju! Trzy dni koncertów, atrakcji dla dzieci i targów smaku
Klaudia wraca do Polski. Trafi do szpitala we Wrocławiu
Samolot po Klaudię wystartował. Wałbrzyszanka ma wrócić do Polski w tym tygodniu
Pracownica salonu telekomunikacyjnego okradła własnych klientów
Cofał na parkingu, potrącił pieszych i odjechał. Był kompletnie pijany