Dodano: 10 października 2024 07:26
34-latek z Legnicy na ,,gościnnych występach”. Grozi mu do pięciu lat więzienia
Tematy: marcin świeży policja
Kara do pięciu lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który kilka dni temu uszkodził obudowy elektrycznych lusterek w dwóch samochodach a następnie wykradł z nich elektryczne wkłady. Powodując straty w kwocie łącznej ponad 10 tysięcy złotych.
– Przeprowadzone przez policjantów kryminalnych pierwszego komisariatu, bezpośrednio po zgłoszeniach, czynności operacyjne, doprowadziły ostatecznie do wytypowania podejrzanego o popełnienia obu czynów. Dzięki realizacji zebranych informacji mundurowi ustalili, za przestępstw dokonał 34-letni legniczanin, który przyjechał do Wałbrzycha na tzw. gościnne występy. Mężczyzna ostatecznie został zatrzymany przez miejscowych policjantów na terenie Legnicy, do podobnych spraw z terenu tego powiatu – informuje kom. Marcin Świeży.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Wałbrzyscy funkcjonariusze postawili mężczyźnie zarzuty z Kodeksu karnego. Jak informuje policja 34-latek przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Za popełnione przestępstwa może trafić do więzienia na pięć lat. O jego losie zadecyduje teraz sąd.

Zobacz także
- Najpiękniej położona stacja kolejowa na Dolnym Śląsku wystawiona na sprzedaż. Cena wcale nie wygórowana
- Wałbrzych. Zakończenie sezonu siatkarskiego. Szykują się spore zmiany
- Wałbrzych. Kolejna ulica do remontu. Zdrojowa zyska nową nawierzchnię
- Awanturował się w autobusie i spoliczkował kierowcę. Mieszkaniec Głuszycy ma już zarzuty
- Odbudują most w Stroniu Śląskim. Są pieniądze
- Będzie remont tunelu kolejowego na trasie do Czech. Mają nią jeździć pociągi do Hradca Králové
Najczęściej czytane
Wałbrzych. Zmiana organizacji ruchu na nowo budowanym rondzie
W najbliższy weekend w Szczawnie-Zdroju odbędzie się Festiwal Roślin
Jastrzębia Perć w Głuszycy zniszczona przez wandali. Poszukiwani świadkowie
Wałbrzych. Podpisano umowę na remont zabytkowej kamienicy
Dolny Śląsk. Ojciec strzelał do dzieci. 5-latka nie żyje