Złoty pociąg: Piotr Koper wyjaśnia, o co chodzi z wierceniami

21 sierpnia 2016. 20.08.2016 Wałbrzych. Piotr Koper tłumaczy przyczyny użycia wiertnicy. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Tematy: 


Po weekendowej przerwie ruszają prace na 65 km. Po wykopach kontrolnych, które nie dały spodziewanego rezultatu eksploratorzy użyją wiertnicy. Dlaczego zdecydowali się na to właśnie urządzenie – tłumaczy jeden z nich – Piotr Koper:

– Użycie wiertnicy wymusiła na nas budowa geologiczna tego terenu. W miejscu, w którym 5 dni temu zaczęliśmy prace na głębokości 4,3m natrafiliśmy na litą skałę, przez którą w żaden sposób nie udało nam się przebić. Przesunęliśmy prace o kilkadziesiąt metrów wyżej, jednak ze względu na znajdującą się nad nami linię średniego napięcia mogliśmy użyć koparki o zasięgu ledwie 6,5 metra.  To zdecydowanie zbyt płytko. Dlatego teraz wykorzystamy wiertnicę. Wykonamy około 15 wierceń na głębokość 20-22m.

Dlaczego sprawa głębokości jest dla eksploratorów tak istotna? Uważają oni, że linia kolejowa prowadząca do tunelu miała około 3% spad w stosunku do obecnej linii kolejowej. Dodatkowo skarpa, na której prowadzone są badania, nachylona jest w odwrotną stronę – jej odległość od toru wzrasta w kierunku wiaduktu przy ulicy Uczniowskiej.  Wyjaśniamy to na poniższym rysunku:

Infografika. Źródło: Dziennik Wałbrzych

Infografika. Źródło: Dziennik Wałbrzych

Infografika. Źródło: Dziennik Wałbrzych

Infografika. Źródło: Dziennik Wałbrzych

To już naprawdę ostatnia szansa na odkrycie czegoś nowego. Do prac zostanie użyta samobieżna wiertnica mechaniczna, która wiercony urobek usuwa w postaci pyłu zmieszanego z wodą. Nie ma możliwości zbadania warstw, przez które się przebija. Jeśli więc jutro wiertnica nie trafi na pustą przestrzeń w osi wiercenia – akcja zostanie zakończona fiaskiem. O godzinie 14 zapowiedziana jest pierwsza konferencja, na której z pewnością dowiemy się czy i co udało się odkrywcom odnaleźć.

Walim, 2015 10 10. Odwierty w masywie gory w ramach sztabukryzysowego zwolanego w zwiazku ze zgloszeniem odkrycia sieci tuneli w masywie Wlodarza. Fot. Jacek Zych / FORUM

Fot. archiwalna. Takiej wiertnicy użyją odkrywcy do wykonania odwiertów na 65 km. Fot. Jacek Zych / FORUM

Walim, 2015 10 10. Odwierty w masywie gory w ramach sztabukryzysowego zwolanego w zwiazku ze zgloszeniem odkrycia sieci tuneli w masywie Wlodarza. Fot. Jacek Zych / FORUM

Fot. archiwalna. Takiej wiertnicy użyją odkrywcy do wykonania odwiertów na 65 km. Fot. Jacek Zych / FORUM

Komentarze

Dodano: 21 sierpnia 2016
  • Peter napisał(a):

    Nie w tym miejscu. Tam co najwyżej natraficie na węgiel.

  • Pit napisał(a):

    3mamy kciuki Cłopaki

  • Wiola napisał(a):

    Panowie trzymam kciuki Jestem z Wami!!!

  • Szewa napisał(a):

    Trzymam Kciuki Panowie!!!

  • Anonim napisał(a):

    Jestem z wami napewno jest coś tam

  • fiutek napisał(a):

    tylko Bjar i visek z tyfusem mogą targnąc ten pociąg na zewnątrz!

  • Juliusz napisał(a):

    Wierzę w was i że coś tam jest! Musi być! Trzymam kciuki i powodzenia

  • lsm napisał(a):

    Panie Piotrze …. a liczy się pan z tym ze jeśli tam nic nie będzie o czym większość jest przekonana, to sponsorzy Pana i wspólnika ZLINCZUJĄ jeśli nie zwrócicie wszystkich kosztów za to oszustwo na skale światową!!!

  • R1948 napisał(a):

    to nie tam panowie…!!

  • Adam Cisowski napisał(a):

    Cała sytuacja jest żenująca. Pomijam utopijność przedsięwzięcia szanując odwagę tych odkrywców-nieodkrywców ale:
    Z jednej strony niby wszyscy chcą znaleźć a od początku były jakieś kłody rzucane pod nogi, problemy z pozwoleniami i rok w plecy aby skończyć z tą szopką.
    Z drugiej pojawiają się co i raz zdjęcia z urządzeń czy to pociągu z platformami, czołgami i innymi cudaśnymi bryłami geometrycznymi tudzież zarys tunelu/tuneli i nagle gdzieś to wszystko odjechało nie pozostawiając śladu.
    Z trzeciej strony będzie to rzutować w przyszłości na całe środowisko poszukiwaczy i ewentualne eksploracje.
    Z czwartej jak widzę ile jadu wypluwają użytkownicy for eksploracyjnych vide forum >>O___<< gdzie merytoryka już na wstępie wyparta została drwinami dyslektyków o zawyżonym ego to może to i dobrze.

  • Trygłów napisał(a):

    Nie poddawać się. Jesteście prekursorami w poszukiwaniach legendarnych miejsc na taka skalę. Nawet jeżeli tym razem się nie uda to robić swoje bez względu na wieszane psy i szczucie. Niech takich ekip będzie więcej. Niemcy pochowali na tych terenach i nie tylko… sporo tajemnic!!!

  • Szarik napisał(a):

    Panowie to jest na 61 kilometrze a nie tutaj.

  • Martin... napisał(a):

    Pociąg dalej tam jest… tylko szkoda że w wyobraźni każdego z nas… wszyscy się podniecają i już widzą nie swoje miliony w złocie, ale wszyscy przejrzyjmy na oczy i zobaczmy że to jest tylko złudzenie… bo Niemcy byli na tyle cwani że nie zostawili by pociągu wypełnionego złotem, srebrem i dziełami sztuki w
    Polsce 10 metrów pod ziemią, wszystko to na co liczą inwestorzy tego przedsięwzięcia pojechało w 1945r. do Niemiec i tam zostało schowane a nie na dolnym śląsku… Ludzie przejrzyjcie wreszcie na oczy… Niemcy co swoje to wywozili do siebie a nie zostawiali w obcym kraju nie wiedząc czy kiedykolwiek po to wrócą… Pozdrawiam wszystkich.

  • Huk100 napisał(a):

    (Usunięto przez redakcję)

  • Klari napisał(a):

    Trzymam kciuki.

  • Damian napisał(a):

    ,,Bo fantazja jest od tego aby bawić się bawić na całego”

  • Aneta napisał(a):

    Przyjechaliśmy do Wałbrzycha z małopolski. Piękne tereny, piękne góry i te TAJEMNICE!
    Trzymamy kciuki, nawet jeśli tam nic nie ma.
    Pozdrawiam

  • mieszkaniec napisał(a):

    Do Martin – obejrzyj sobie mapę z 1939 roku i nie wypisuj głupot.

  • czlowieksniegu napisał(a):

    BJAR juz go wytargał od tyłu .

  • kuba napisał(a):

    Martin weź najpierw jakąś mapę z tamtego okresu zanim palniesz

  • Adam napisał(a):

    Dacie radę

  • Jozek napisał(a):

    Nie tu!!! Metr w lewo !

  • R napisał(a):

    To trochę rozpaczliwy gest biorąc pod uwagę dotychczasowe deklaracje poszukiwaczy. Inna sprawa, o której wielu tu pisze to jak się mają do tego pierwotne zdjęcia z georadaru KS-700 (z zeszłego roku). Te na których widać było niemalże detale ładunku – tymczasem teraz sugerowano się odczytami ukraińskiego sprzętu od pana spod Ostołęki, który coś tam pokazał w kształcie łuku i co ostatecznie okazało się kupką żwiru. Czyli to była tylko ściema? Czemu nikt tego nie zapyta wprost a temat poza komentarzami jest unikany..

  • Oczko napisał(a):

    Ale jaja złoty pociąg jest dawno w szwajcarskich bankach i to kilka tych pociągów po wojnie wyjechało do Szwajcaria i Niemiec i dalej

  • dess napisał(a):

    Dokladnie 9 lat minelo gdy pierwszy raz publicznie wspomnialem o tym pociagu.Rzeczywiscie te informacje dostalem od bardzo sympatycznego staruszka Niemca ktory byl specjalista od fortyfikacji i budowy tuneli
    Prcowal w komando dla Georinga ktory mial kwatere w Szczawnie Zdroju.Pociag ten znajduje sie nie jak podaja wladze miasta na 60 kilometrze od Wroclawia ale w okolicach parku w Szczawnie Zdroju .Spedzilem duzo czasu z para staruszkow niemieckich .Mialem wtedy 17 lat i zapoznalem sie z nimi gdy jako mlody chlopiec bylem pomocnikiem przy remoncie domu w ktorym mieszkali.Pozniej po remoncie pomagalem im w roznych malych pracach w ich mieszkaniu i przynosilem im z piwnicy wegiel.Dziadek bo tak go nazywalem pokazywal mi rozne dokumenty i plany i mowil o tym pociagu.Nie mowil wprost o zlocie ale mowil ze w tunelach stoja nie jeden ale dwa sklady ktore Georing nie zdazyl wywiezc.Jeden mial sie znajdowac w tunelu pod parkiem w Szczawnie Zdroju drugi w halach kolo zamku Ksiaz.Na wlasne oczy widzialem te plany i pisma z kancelari Georinga z podpisem i niemieckimi pieczatkami.Dziadek Niemiec chcial ze mna sie tam wybrac i pokazac to wszystko.Jednak dziadek mial okolo 72 – 75 lat i wciaz mowil ze ktoregos dnia musi sie tam ze mna wybrac.Jak wspominalem mialem 17 lat i nie zdawalem sobie sprawy z waznosci informacji jakie otrzymalem od tych niemieckich staruszkow.O tych tunelach zaczalem pisac okolo 9 lat temu na polskich forach pod wplywem jakiegos opisanego znaleziska bo przypomnialy mi sie slowa dziadka.Sam niestety nie moglem tego sprawdzic bo od 31 lat mieszkam w USA ale kilka razy wysylalem e-maile z tymi wiadomosciami do wladz Walbrzycha jednak nigdy nie dostalem odpowiedzi.Ostatnio napisalem o tych informacjach na polskim forum milosnikow odkrywania podziemi walbrzyskich okolo niecale dwa miesiace temu i naraz przeczytalem ze ktos odkryl jeden pociag.Ciesze sie z tego ze ktos mi wreszcie uwierzyl i zycze im powodzenia.Oczywiscie gdzies w glebi serca jest nutka zalu ze nic z tego nie dostane bo skad znalazcy nawet jakby chcieli odnajda moje dane.Przeciez publicznie nie bede podawal moich danych.Tym bardziej ze wiem juz teraz na pewno ze dziadek slusznie i prawdziwie opowiadal.Wracajac do miejsc .Jak juz wspominalem jeden sklad jest w okolicach parku w Szczawnie Zdroju to jest okolo 4 km od srodmiescia czyli Placu Grunwaldzkiego drugi w podziemnych halach w poblizu zamku Ksiaz na poludniowy wschod w lini ukosnej do Zamku.Tunele i hale zostaly przeznaczone jako sklady z polecenia Hermana Georinga i jego przyjaciela Hansa Franka.O ile dziadek chcial isc do tunelu pod Szczawnie Zdrojem to przy opisaniu hal kolo Ksiezna dziadek posepnial i wyraznie tracil humor.Nie wiem dlaczego.Mowil o jakis wolf – wilkach.Nie wiem o co chodzilo. Mysle ze juz wiecej nie napisze o tym co dziadek Niemiec mowil.Bo jak juz odnaleziono ten pociag to nie ma sensu.CFiekawi mnie tylko ktore miejsce odkryto czy w Szczawnie Zdroju czy tez kolo Ksiezna .Kiedys opowiedzialem ta historie mojemu synowi ktory napisal to na amerykanskim forum .Byc moze pod wplywem informacji z Polski. dostalismy e-maila od amerykanskiego dziennika z zapytaniem czy zgodze sie na interview.Przyznaje ze troche sie obawiam o swoje bezpieczenstwo.Pozdrawiam.

    • Izolda napisał(a):

      Bardzo zainteresowała mnie pańska wypowiedź.jest pań pewny że nie chce Pań udziału w tym wydarzeniu ?może gdyby tak nachalnie porozmawiać u nas w Polsce …?

    • waldi 72 napisał(a):

      Bardzo ciekawa jest Pańska wypowiedż,niestety pociągu nie odnaleziono,jeżeli władze Wałbrzycha nie są zainteresowane to proszę napisać do poszukiwaczy na adres spółki XYZ. Pozdrowienia z Polski

  • Sepcio napisał(a):

    Bufonizm i przerost ambicji nad rozumnym myśleniem powoduje że brną w ślepy zaułek !!! To wynik przegranej, która powoduje że w oczach całego świata wyjdą na nieuków. Za miast posłuchać AGH i sie przyznać do porażki nadal chcą udowodnić światu że mają rację!!! Po za tym że Wałbrzychowi napchali turystów to z naszych podatków poszło na ochronę i nie tylko!!! Bo jak miasto wystawia Policję i Straż miejską do ochrony to za Free nie tylko za kasę a kasa to czas jaki poświęcają na stójkowe!!!
    Porażka na całego !! Ściągnęli wiertnicę z Wrocławia bo żadna firma z okolic Wałbrzycha już nie chciała przyjechać za pewne, skoro nie ma Pociągu…. Pewnie złomiarze go zajebali lub Morena denne go zabrała do Czech!!!!

  • Jedrek napisał(a):

    (Usunięte przez redakcję)

  • menda76 napisał(a):

    Czytajac te wszystkie kometarze i tym podobne bla bla.po prostu jutro sie okarze ze nic tam nie ma ale za to okolice Walbrzycha z ktorych pochodze, zostaly wypromowane na skale…S..i jak to mowia:nie wazne czy zle czy dobrze wazne ze gadaja.

  • łodzianin napisał(a):

    Wiecie co przez 70 lat dolny śląsk okradano, przekopywano, Verwolf wywoził co mógł no i byli ruscy więc w pociąg nie wierzę , ale mam pomysł zadbajcie o bazę turystyczno-noclegową a będziecie mieli wielu wczasowiczów, byłem w tym roku zimą w KarpaCZU i była jedna wielka lipa, pojadę teraz do Szczyrku.

  • Ziom z nr napisał(a):

    Nie poddawajcie sie!

  • Pozostałe informacje
    © DTP Service s.c. Wałbrzych 2015