[1/9]

Tłusty czwartek. Wielki test pączków z wałbrzyskich cukierni

Tematy: 


Dziś tłusty czwartek, czyli „wielkie żarcie” pączków. Dziś nie myślimy o kaloriach, o byciu fit i slim. Dziś myślimy o dżemie wypełniającym oblane lukrem pączki i o pysznym, drożdżowym cieście. Dziś, w tłusty czwartek, jemy to, co niezdrowe.

Żeby jednak tę niezdrowość maksymalnie zminimalizować przeprowadziliśmy dla was wielki test pączków z wałbrzyskich cukierni i hipermarketów. Poddaliśmy je najbardziej subiektywnej z ocen: sprawdziliśmy, czy nam smakują czy nie. Jakie mają ciasto i nadzienie, jaki rozmiar i ile kosztują. Ocenialiśmy te najbardziej popularne z pączków – z lukrem i marmoladą wieloowocową. Jedynym odstępstwem od reguły jest Lidl, w którym dostępne były jedynie pączki z pudrem. Nie wiemy, które są najlepsze. Wiemy, które smakowały nam najbardziej.

Pączki testowały 3 osoby dorosłe z redakcji Dziennika i nastolatka w wieku lat 13.

Zaczynamy od pączków hipermarketowych.

W tłusty czwartek na pierwszy ogień poszedł wspomniany wcześniej Lidl. Pączek z tego sklepu jest odrobinę mniejszy od innych, słomkowo-blady, posypany cukrem pudrem. Ciasto, w którym nie udało nam się odnaleźć żadnego smaku poza wyczuwalnym tłuszczem z chemiczną nutą, nadziane jest bardzo słodką marmoladą, o równie trudnym do określenia smaku. Za pączka w dzień przed tłustym czwartkiem zapłaciliśmy 0,99 zł. Nasza ocena w skali od 1 do 5 – 2 punkty.

Pączki z Lidla. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Pączki z Lidla. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Komentarze


© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015