[1/8]

W Jedlinie budują wierną replikę Führersonderzug Amerika – pociągu-kwatery Adolfa Hitlera

Tematy: 


W Jedlinie powstaje wierna replika części pociągu Führersonderzug Amerika – swoistego Air Force One wodza III Rzeszy Adolfa Hitlera, składu przeznaczonego do jego osobistego użytku. Na specjalnie przygotowanej do tego celu bocznicy kolejowej tuż przy pałacu w Jedlince postają dwa z szesnastu wagonów tego składu. Bądą to wagon osłonowy, z dwoma działami przeciwlotniczymi oraz najważniejsza część pociągu – wagon konferencyjno-sypialny, prywatna część naczelnego wodza. Jeśli wszystko pójdzie według ustalonego planu wagony oraz replikę peronu z dworca w Jedlinie będzie można zwiedzać już w czasie tegorocznych wakacji.

O pomyśle i arkanach budowy repliki wagonów Führersonderzug Amerika rozmawiamy ze Sławomirem Oxeniusem, historykiem  z Uniwersytetu w Passau, konsultantem naukowym niemieckiej strony całego projektu, od lat współpracującym z Pałacem w Jedlince:

Budowa repliki zająć ma jedynie dwa miesiące. Cała konstrukcja powstanie platformach kolejowych, oparta będzie na drewnianym szkielecie wykonanym według komputerowego modelu 3D w jednym z jedlińskich zakładów. Dzięki zaawansowanej technologi produkcja drewnianych elementów potrwa jedynie kilka dni. Następnie całość zostanie złożona na ramie podwozia i pokryta stalowym płaszczem, który nada ostateczny kształt wagonom.

Intencją pomysłodawców jest maksymalnie wierne odtworzenie wagonów. We współpracy ze stolarzami i tapicerami chcą wyposażyć je we wszystko, co oryginalnie zawierały – drewniane boazerie, meble, fotele i podstawowe sprzęty. Przedsięwzięcie jest o tyle karkołomne, że meble salonu Hitlera wykonane były z dębu i orzecha, sufit i ściany z drzewa wiśniowego i palisandru. Dziś wykorzystanie tak luksusowych gatunków drewna byłoby niesłychanie kosztownym przedsięwzięciem, użyte zostaną więc bardziej pospolite gatunki z dbałością o wszystkie detale i szczegóły.

Jak podkreślaj Sławomir Oxenius, modele poza wartością turystyczną pełnić będą miały także rolę edukacyjną:

Skład Amerika to jeden z kilku bliźniaczych składów, jakie wykorzystywane były przez naczelne dowództwo III Rzeszy. Z innych, których nazwy także nawiązywały do krain geograficznych i kontynentów, korzystali Goebbels, Goering oraz naczelny sztab Wermachtu. America należał do Führera. W zależności od celu i długości podróży składał się z od 12 do 16 wagonów. Można nazwać go ówczesnym Air Force One: był w pełni wystarczalny. Zabierał na pokład do 1500 osób, znajdowały się w nim poza osobistymi apartamentami wodza wszelkie niezbędne isntytucje: poczynając od centrali telefonicznej na polowym szpitalu kończąc.

Odbywały się w nim rozmowy dotyczące kluczowych losów II wojny światowej. W tym wagonie Hitler przyjmował generała Franko tuż pod granicą hiszpańsko-francuską, to z okien tego wagonu w Sopocie obserwował oblężenie Helu. Tym pociągiem podjechał pod Warszawę oglądając bombardowanie Warszawy. Czy Führersonderzug Amerika mógł przejeżdżać przez Jedlinę? Sławomir Oxenius jest o tym przekonany:

– Przed i w czasie II wojny światowej Jedlina była ważnym węzłem komunikacyjnym. Do dziś pozostałością tego jest rozległa, wielotorowa bocznica kolejowa, zaskakująca swoimi rozmiarami jak na tak małe miasteczko. Jedlina miała bezpośrednie połączenie z Berliniem, Wrocławiem oraz z Wiedniem, co po anschlusu Austrii łączyło trzy największe miasta ówczesnej Rzeszy. Pociąg Amerika z pewnością tędy przejeżdżał. Poza tym pamiętać należy, że w Górach Sowich trwała budowa projektu Riese, który de facto miał być główną kwaterą Hitlera, a pałac w Jedlince należał w czasie wojny do skarbu III Rzeszy i organizacji Todt – powiedział w rozmowie z Dziennikiem Sławomir Oxenius.

Sławomir Oxenius i Łukasz Kazek, koordynatorzy projektu. Jedlina-Zdrój, 10.04.2017 fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Sławomir Oxenius i Łukasz Kazek, koordynatorzy projektu. Jedlina-Zdrój, 10.04.2017 fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Komentarze


© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015